…z powodu których i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami (Hebr. 12,1).

Pewnego styczniowego poranku przed wielu laty, w dniu, gdy panował silny mróz i wiał zimny wiatr, pociąg towarowy składający się z 50 załadowanych wagonów ruszył w zaplanowaną trasę.

Król pruski Fryderyk II (1712-1786) już za życia został nazwany Wielkim, ponieważ był rzeczywiście niezwykłym mężem stanu. Ponadto był bardzo lubiany przez swój naród, który cenił jego sprawiedliwość. W późniejszych latach nazywano go z głębokim szacunkiem „Starym Fryderykiem". Niejednokrotnie szedł on pomiędzy swój lud, aby poznać jego potrzeby i dzielić jego troski. Nikt nie bał się przedstawić królowi swoich problemów.
Pewnego razu król odwiedził więzienie.

Czy wiecie, co jest największym problemem naszego życia? Och, ludzie starsi pomyślą oczywiście o swojej wątrobie albo nerce, czy co tam im akurat dokucza. Niewiarygodne problemy! U młodych z kolei będzie to "dziewczyna" albo chłopiec". Każdy ma jakiś swój problem. Ale wierzcie mi, największym problemem naszego życia jest nasza wina przed Bogiem!

1 Moj. 1:1-31Mleczna droga

1. Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.
2. A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.
3. I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość.

https://www.youtube.com/watch?v=VdRX_qwnYxc

Gdy zaprasza się ludzi na moje wykłady, mówiąc: "Niechże pan przyjdzie posłuchać pastora Buscha!", najczęściej słyszy się w odpowiedzi: "Nie mam czasu!"

Pewnego razu przebywałem w sanatorium. Podczas posiłków siedziałem naprzeciw starszego mężczyzny, z którym bardzo miło się rozmawiało. Nieraz myślałem sobie, że wielki z niego smakosz, bo z widocznym zadowoleniem pochłaniał potrawy.

         Któż więc może mi dać odpowiedź na pytanie "po co żyję?"? Kto? Kościół? Nie! Pastor? Nie, on jest w takiej samej sytuacji. Profesorowie? Filozofowie? Nie, oni też nie mogą nam na to odpowiedzieć. Powiedzieć nam, po co żyjemy, może tylko Ten, który powołał nas do życia, który nas stworzył – Bóg!

         Pozwólcie, że posłużę się tu takim głupim przykładem. Pewnego dnia przyszedłem kogoś odwiedzić i patrzę, w pokoju siedzi bardzo młody chłopiec i coś majstruje. Pełno jakichś drutów, kabli, lampek. Pytam: "Człowieku, co to będzie? Budujesz maszynę piekielną?". Chłopiec z zapałem objaśnił mi wszystko, ale przyznam się, że nic z tego nie zrozumiałem. Pomyślałem sobie jedynie, że tylko ten, kto to robi, wie, jakie to ma być i do czego ma służyć.

świeczka

„A gdy w płomieniu cierpiał męki…”

Ewangelia Łukasza 16,19-31

A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały, i pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany.

Słowo Boże na dziś

"Nie bój się, bo cię wykupiłem, nazwałem cię twoim imieniem - moim jesteś!"

(Księga Izajasza 43,1)

Zaproszenie

ZGROMADZENIA

  • Mikołów ul Waryńskiego 42a
  • Nd: 9:30 Wieczerza Pańska
  • 11:00 Głoszenie Słowa Bożego
  • Wt: 18:30 Modlitwy i studium Słowa Bożego